Hamulcem na rynku kredytów hipotecznych z pewnością jest  rekomendacja T, której pierwsze zapisy już zostały wprowadzone w życie. Przewiduje się, że jej całkowite wprowadzenie spowoduje spadek popytu na kredyty hipoteczne o około 5-10%. Dlaczego ta ma się stać? Z prostej przyczyny, bowiem rekomendacja T ma w swym zamiarze wyeliminowanie tak zwanych złych kredytów poprzez między innymi: podniesienie marż, zaostrzenie i tak już ostrych zasad obliczania zdolności kredytowych oraz ustalenia wkładu własnego na poziomie 20 procent. Na nic więc w takiej sytuacji będą wszelkiego rodzaju analizy, zastosowanie porównywarek czy też rankingów, skoro nie będzie na nie chętnych. A nie będzie dlatego, ponieważ zostały zaostrzone kryteria przyznawania takich kredytów.
- Jestem klientem kredyt banku, tam mam konto i z tym bankiem od lat współpracuję. Kredyt bank nie jest potentatem na rynku kredytów hipotecznych, ale w drugim kwartale wydał na ten cel blisko 900 milionów złotych. Nie jest to mało i w kredyt bank kredyt hipoteczny traktowany jest jako ważny element akcji kredytowej banku. Ja również mam zamiar starać się o taki kredyt i wiem – jestem stałym klientem – że w kredyt bank kredyt hipoteczny jest na korzystnych dla klienta warunkach. Nie wiem czy się załapię, ponieważ doszły mnie słuchy, że kredyt bank w trzecim kwartale ma znacznie spowolnić tę akcję – martwi się jeden z klientów tego banku.
- Rzeczywiście mamy zamiar spowolnić budowę portfela kredytów hipotecznych – twierdzi przedstawiciel banku. – Nie mamy ambicji, aby utrzymać sprzedaż tych kredytów na poziomie 900 milionów złotych. Mogę jeszcze dodać, że sprzedaż w pierwszym kwartale kredytów hipotecznych wyniosła w granicach 332 mln złotych i 270 mln złotych rok wcześniej. Trzeba jednak powiedzieć, że kredyt bank kredyt hipoteczny traktuje z należytą powagą, ale aktualnie bank jest w przebudowie i na jej efekty trzeba bedzie poczekać przynajmniej kilkanaście miesięcy. Wówczas z pewnością powrócimy do koncepcji zwiększenia sprzedaży kredytów hipotecznych.
Wracając do rekomendacji T, która tak znacznie skomplikowała życie klientom banków oraz bankom to należy stwierdzić, że aktualnie na kredyty hipoteczne stać tylko osoby z grubszymi portfelami. Oczywiście zdarzają się promocje, a w nich obniżki marż i prowizji, ale tylko w transakcjach wiązanych. Czyli dla klientów, którzy muszą założyć konta, wpłacać na nie większe sumy pieniędzy, często muszą wykupić pakiety inwestycyjne, ubezpieczenia itd.
- Banki, które mają w swych portfelach mniej zagrożonych kredytów są bardziej efektywne co pozwala im zaoferować kredytobiorcom niższą marżę. Z punktu widzenia norm ostrożnościowych  lepsza jakość portfela kredytowego da bankom większy bufor do prowadzenia aktywnej akcji kredytowej – powiedział swego czasu szef knf.
Szkoda, że nie dodał, że za mniejsze marże i prowizje banki każą sobie zapłacić. Nie ma nic za darmo, a szczególnie banki wyznają tę zasadę, a klientom pozostaje tylko płacić.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.